Przejdź do głównej zawartości

V Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Nordic Walking


W sobotę odbyły się Mistrzostwa Polski Nordic Walking w Złotoryi. To pierwsze tak „poważne” zawody dla Małgorzaty. Rolę się odwróciły to ja dziś jestem kibicem i fotografem. Małgorzata odbiera pakiet startowy na terenie Złotoryjskiego Zalewu. Kije są wszędzie. Robi się coraz większy ruch. Część rozmawia, inni spokojnie czekają na strat uzupełniając kalorie. Znikoma część zawodników robi rozgrzewkę. Zawody są na kilku dystansach 5, 10, 20 km po pętli 5 kilometrowej. Zabrałem rower z zamiarem przejechania trasy z zawodnikami. Już ruszyli juniorzy i niepełnosprawni na 5 km. Startowali niewidomi połączeni specjalnymi szelkami z przewodnikiem. Pełen podziw. Po nich najliczniejsza prawie stu osobowa grupa na 10km. Robi się tłoczno. Sam jestem ciekaw jak taka grupa kijkarzy ruszy. To niby to samo co bieg ale te kije, czy się nie po obijają. Młodzi sobie poradzili. Sędzia gani bardziej niecierpliwych o cofnięcie się i jest komenda START. Ruszyli. Trasa jest mówiąc językiem biegacza krosowa z kilkoma podbiegami i jednym ostrym około 100 metrowym podbiegiem. Łąki, las, mokro. Pogoda jeszcze dobra, ponieważ start na 20 km to już kropiło. Małgorzata równo i swoim tempem maszeruje. Ja jadę rowerem i fotografuję. Nordic Walking to nie tylko marsz ale i technika o której mogłem porozmawiać z Sędzią zawodów fotografując zawodników na drugiej pętli. Są żółte i czerwone kartki, można być zdyskwalifikowanym za podbiegi i nie prawidłową technikę. To z zewnątrz wygląda prosto. Jak na zawody kijkarzy to liczba 171 ukończonych jest przyzwoitym rezultatem. Małgorzata zadowolona i z czasem 01.37,47 kończy zawody na 82 miejscu. Całkiem nieźle. Zmęczona, dumna i zadowolona ze swojego pierwszego medalu. Ja dumny jestem również z żony.

Relacja foto - > tutaj

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

II Dolnobrzeski cross Mikołajkowy

Po raz drugi miałem zaszczyt uczestniczyć w zawodach, które organizowała trójka zapaleńców w Brzegu Dolnym - bieg charytatywny dla Wiktorka . Rok temu maszerowałem 4km, teraz biorę udział po raz pierwszy od zawału w zawodach biegowych, dystans - 5km. Atmosfera i organizacja jeszcze lepsza.   Uzbierano 9463,83 zł + 10 Euro i 7 Koron. Całość została przekazana Dla Wiktorka na rehabilitacje.  Mikołaje,spisaliście się na medal!  Dziś znowu wszyscy byliśmy Mikołajami.  Relacja foto - II Dolnobrzeski cross Mikołajkowy > tutaj

5 Mistrzostwa Wrocławia w Nordic Walking

5 Mistrzostwa Wrocławia w Nordic Walking odbyły się na torze wyścigów konnych. Dojazd samochodem bez problemu, parking również. Wydawanie pakietów startowych sprawne ale niezrozumiałe i nie oznakowane numerycznie 4 punkty rejestracji wprowadzały zamieszanie. Dobra rozgrzewka, ale ja robiłem indywidualną. Trasa zwodów budzi wątpliwości. Oceniam, że to „najgęstsza i najgorętsza trasa w Polsce”. Nawierzchnia trawiasta i brak cienia w taką pogodę jak w dniu zawodów gdzie zapowiad ano 32 oC to warunki ciężkie. Dla wszystkich którzy wystartowali na dystansie 11 km należą się słowa uznania. Szliśmy w samo południe w pełnym słońcu. Jeden przypadek zasłabnięcia świadczy o wyśmienitym przygotowaniu zawodników. Słowa uznania dla dwójki zawodników, którzy reanimowali akcję serca zesłabniętemu zawodnikowi. Czas 01.30,11 to wszystko na co było mnie stać. Ładne medale, szybko wywieszona lista wyników, smaczny i obfity posiłek regeneracyjny, szatnia, toalety to plus. Na minus brak kurtyny wodnej na...

CityTrail Wrocław bieg 4

Ponieważ lekarze zakazali biegania przez rok od choroby, dopiero od listopada 2015 zacząłem „truchtać”. Teraz czas na poprawę formy. CityTrail wpasował się w moje plany idealnie. Będę mógł sprawdzić czy założony plan treningowy po pierwsze jest OK a po drugie czy rośnie siła biegowa. Z tym wzrostem to muszę uważać bo serduszko poturbowane ale pomału doprowadzam je do stanu używalności. Cały 2015 rok poświęciłem na to żeby powstać z kolan. Plany na 2016 mam ambitne. Pomysł organizacji zawodów CityTrail w Lesie Osobowickim to strzał w dziesiatkę. Teren boiska leśnego na biuro zawodów i metę, nadaje się do tego idealnie. Trasa to leśne ścieżki, dziś ośnieżone, więc nie było lekko. Piękna zimowa pogoda. Słońce, bezchmurne niebo, trochę śniegu i mróz. Na mecie herbata, ciasteczka. Parking wzdłuż ulicy to naljepsze rozwiązaniem. Wynik biegu na 5 km - 00:29:38. Mam się teraz do czego odnosić.  Las Osobowicki to moje tereny biegowe. Jesienią jest tam organizowany bieg na 8 km...